«

»

Gru 10 2015

Alesund, Hjørundfjord i Alpy Sunnmøre

Norwegia chociaż pod względem powierzchni jest zdecydowanie większa od Polski ma ponad siedmiokrotnie mniej mieszkańców i jest drugim, po Islandii, najrzadziej zaludnionym państwem w Europie. Tą statystykę czuć było każdego dnia i często zastanawialiśmy się czy mijane po drodze wioski i miasteczka są prawdziwe czy stanowią tylko dawno opuszczoną scenografię jakiegoś nie znanego nam filmu 🙂 Po kilku dniach spędzonych z dala od większych miejscowości, dojeżdżając do Alesund liczyliśmy, że właśnie tam podpatrzymy prawdziwe miejskie życie Norwegów, pełne sklepów, kawiarni i gwarnego tłumu – w końcu to podobno najpiękniejsze miasto Norwegii. Szybko przekonaliśmy się, że Alesund nie odbiega niczym od norweskich „standardów” jednak pod względem widoków jest wyjątkowe.

Alesund at nightPrzygotowując się do wyjazdu sporo nasłuchaliśmy się o wręcz obsesyjnym przestrzeganiu przepisów ruchu drogowego w Norwegii, o tym, że nie ustąpienie pieszemu jest nieakceptowalne dlatego największym strachem napawała nas myśl, że pewne nawyki zza kółka wezmą górę i źle się to dla nas skończy. Na miejscu okazało się jednak, że trudno przekraczać prędkość kiedy drogi są wąskie i kręte, prowadzą po górskich odcinkach, a autostrad jak na lekarstwo… Doszło do tego, że gdy my na ograniczeniu do 40 km/h jechaliśmy dokładnie 40 km/h, nieraz wymijali nas zniecierpliwieni tubylcy. Wjeżdżając w teren zabudowany obsesyjnie wypatrywaliśmy pieszego hamując już 100 m przed pasami, ale… żadnych pieszych nie było – wszędzie pusto i wymarło 🙂 W większości mijanych miejscowości znajdowało się jedno większe skrzyżowanie, ruch praktycznie żaden i nawet w dni robocze nie było widać żadnego nerwowego pośpiechu. Nie chcąc niczego ujmować Norwegom, ani nie tłumacząc drogowego piractwa, stwierdzamy, że w takich warunkach po prostu jest łatwiej – i jeździć wolniej i generalnie żyć wolniej i spokojniej.

Trasę do Alesund postanowiliśmy sobie trochę urozmaicić i wczesnym rankiem z campingu w Stryn ruszyliśmy wzdłuż fiordów do miejscowości Ørsta skąd szutrową drogą Fv70 dotarliśmy do pierwszego celu tego dnia do Hjørundfjordu – jednego z ładniejszych i niestety mało docenianych fiordów w Norwegii, otoczonego najpiękniejszymi norweskimi górami – Alpami Sunnmøre. Charakterystyczne, ostre wierzchołki Alp Sunnmøre już wcześniej wywarły na nas ogromne wrażenie gdy oglądaliśmy zdjęcia z tych okolic na Instagramie i po raz kolejny rzeczywistość nie rozczarowała bo naprawdę było tam pięknie. Następnie udaliśmy się wzdłuż Hjørundfjordu w kierunku przeprawy promowej Festøya – Solavågen i dalej do głównego celu – Alesund.

Orsta Orsta Orsta Orsta Alpy Sunnmore Alpy Sunnmore Alpy Sunnmore Alpy Sunnmore Hjorundfjord Hjorundfjord Hjorundfjord Hjorundfjord HjorundfjordSamo Alesund to miasto wyjątkowe z unikalną architekturą secesyjną położone na półwyspie otoczonym licznymi wysepkami i górskimi szczytami Alp Sunnmøre. Unikatową zabudowę miasto „zawdzięcza” pożarowi z 1904 roku, który obrócił całe centrum Alesund w popiół – spłonęło ponad 850 domów, na szczęście mimo ogromu strat, tylko jedna osoba zginęła. Architekci zadali sobie wiele trudu aby wkomponować zabudowę w to niesamowite miejsce i w ciągu zaledwie trzech lat miasto odbudowano w modnym w tamtym czasie stylu secesji. Powstał dzięki temu niesamowity miks dzieła natury i ludzkich rąk. Tamtego dnia mieliśmy zdecydowanie najlepszą pogodę w ciągu całego naszego pobytu co niewątpliwie wpłynęło na nasze wrażenia, gdyż najpierw piękne słońce, a później ciepłe światło przy jego zachodzie sprawiało, że miejsce to prezentowało się naprawdę bajecznie.

Do Alesund dotarliśmy już około 14:00 i od razu skierowaliśmy się na camping Volsdalen – co ciekawe był to nasz najtańszy camping w Norwegii (110 NOK). Wiedzieliśmy, że Alesund jest najpiękniejsze wieczorem i o zachodzie słońca, więc dopiero o 18:00 postanowiliśmy udać się w niewątpliwie najlepsze miejsce do podziwiania panoramy miasta i otaczających go wysp – na wzgórze Aksla.

Alesund Aksla Alesund Aksla Alesund Aksla Alesund AkslaSchodząc ze wzgórza Aksla po schodach liczących 418 stopni dotarliśmy do centrum miasteczka i tu jak wcześniej wspomnieliśmy małe zaskoczenie, ponieważ snuliśmy się po uroczych uliczkach praktycznie sami. Co prawda mijaliśmy sporo kawiarni, sklepów ale były one w większości puste 🙂 A propos sklepów, „skandynawski styl” kojarzący się z wyrafinowaniem i surową elegancją w Norwegii dotyczy raczej architektury bo jeżeli chodzi o modę to niekoniecznie…na ulicach i w sklepach dominują trekkingowe buty i górskie ciuchy.  Jednak dzięki temu w swoich sportowych ciuchach czuliśmy się tak samo świetnie zarówno w górach jak i w centrum Alesund – pełen luz 🙂

Alesund Alesund Alesund Alesund Alesund Alesund AlesundSamo zwiedzanie miasta zajęło nam niewiele ponad godzinę, więc zainspirowani tablicą informacyjną na wzgórzu Aksla postanowiliśmy zobaczyć okoliczne cztery wyspy Valderoy, Vigra, Giske i Godoy, które połączone są trzema podmorskimi tunelami i jednym mostem. Najbardziej podobało nam się na ostatniej z wysp Godoy gdzie dojechaliśmy do położonej na samym końcu wyspy miejscowości Alnes z malowniczą latarnią morska i portem rybackim. Za Alnes podziwiać już można tylko bezkres Atlantyku. Widoki na całej trasie – coś pięknego.

Giske Alnes Alnes Alnes Alnes Alnes AlnesPo „Tour de 4 island” wróciliśmy ponownie na Aksla aby zobaczyć Alesund o zachodzie słońca.

Alesund at night Alesund at night Alesund at night

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć tych znaczników i atrybutów HTMLa: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>