Majestatyczny Geirangerfjord

Geirangerfjord jest jednym z najbardziej widowiskowych i zachwycających norweskich fiordów dzięki czemu został wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Co takiego wyróżnia Geirangerfjord spośród setek innych? Jest na tyle głęboki, że mogą do niego wpływać ogromne, pełnomorskie statki wycieczkowe, które stały się już nieodłącznym elementem panoramy, po jego niedostępnych zboczach spływają malownicze wodospady w tym najbardziej znany De Syv Søstre (Siedem Sióstr). Wszystko to podziwiać można z rożnych perspektyw i wysokości dzięki licznym punktom widokowym rozmieszczonym w strategicznych miejscach. Natura była naprawdę łaskawa dla Geirangerfjordu i nie poskąpiła mu urody.

Flydalsjuvet
Kontynuuj czytanie

Praga – niedziela 5:00 rano

Praga na weekend to zawsze świetny pomysł, jednak gdy trwają wakacje, na ulicach tłumy turystów i blisko 40 stopni Celsjusza na termometrze to nawet tacy zdeklarowani fani stolicy Czech jak my mają wątpliwości… Po sobocie spędzonej właśnie w takich warunkach nasza wrażliwość na uroki Pragi gdzieś się ulotniła i jedyne o czym marzyliśmy to ustronne, chłodne miejsce i coś zimnego do picia, najlepiej w dużym kuflu. Lekko rozczarowani i zmęczeni, bo przecież nie tak to miało być, rozmyślaliśmy jak spędzić niedzielę… Hmm, a może tak Praga 5 rano?

Praga
Kontynuuj czytanie

Nigardsbreen – nasz pierwszy lodowiec

Czy lód naprawdę może być aż tak błękitny? A może to słońce powoduje, że ma taki kolor? Widok był naprawdę niesamowity i zadziwiający tym bardziej, że nigdy wcześniej nie widzieliśmy i nie byliśmy na żadnym lodowcu. I pomyśleć, że mogliśmy go w ogóle nie zobaczyć, bo biorąc pod uwagę obfitość norweskich atrakcji i konieczność zjechania z trasy kilkanaście kilometrów, zastanawialiśmy się czy sobie nie odpuścić tej wycieczki. Na szczęście podjęliśmy dobrą decyzję i koniec końców znaleźliśmy się przy największym lodowcu kontynentalnej Europy czyli Jostedalsbreen.

Nigardsbreen
Kontynuuj czytanie

Snovegen i Sognefjord

Snøvegen (Śnieżna Droga) była kolejnym etapem naszej podróży i kolejnym Narodowym Szlakiem Turystycznym na naszej liście. Jak sama nazwa wskazuje dominują tam surowe krajobrazy wprost z krainy lodu, zamarznięte jeziora i ogromne zaspy śniegu stanowiące nie lada atrakcję – szczególnie w środku lata. To jednak nie wszystko co mogliśmy podziwiać – na trasie był jeszcze cudowny widok z wysokości ponad 600 m na Aurlandsfjord. Dodatkowo tego dnia przejechaliśmy najdłuższym tunelem na świecie, zwiedziliśmy dwa kościoły klepkowe w Borgund i Hopperstad oraz przepłynęliśmy wzdłuż Sognefjordu – najdłuższego fiordu w Norwegii tak głęboko wcinającego się w głąb kraju, że przecina go niemal na pół. Tak właśnie wyglądał nasz każdy dzień w Norwegii – głowa bolała od nadmiaru atrakcji…

Snøvegen
Kontynuuj czytanie

Narodowe Szlaki Turystyczne w Norwegii – Ryfylke, Hardanger, Hardangervidda

Norweskie Narodowe Szlaki Turystyczne to ogromne przedsięwzięcie podjęte przez Norwegów w celu popularyzacji najpiękniejszych i najbardziej malowniczych dróg Norwegii. Na starannie wybranych i doskonale oznaczonych trasach prowadzących przez góry, fiordy i wybrzeża zaprojektowano nowoczesne punkty widokowe i miejsca odpoczynku które już same w sobie potrafią być atrakcjami (głównie architektonicznymi) – dodając do tego otaczające je okoliczności przyrody otrzymujemy istnie bajeczne krajobrazy. Wytyczonych tras narodowych w Norwegii jest 18 i łącznie liczą 1660 km. Naszym planem było przemieszczanie się głownie nimi – mimo czasu spędzonego w aucie i nabitych na licznik kilometrów nie sposób było się nudzić podziwiając zza szyb widoki zmieniające się jak w kalejdoskopie.

Hardangervidda
Kontynuuj czytanie

Preikestolen i Kjerag – dwa dni nad Lysefjordem

Naszą przygodę z Norwegią zaczęliśmy od absolutnych „must see” czyli Kjerag i Preikestolen położonych na dwóch krańcach Lysefjordu – największego i na pewno najpiękniejszego fiordu w pobliżu Stavanger. Zdjęcia skalnej ambony wznoszącej się ponad 600 m n.p.m. i wielkiego głazu zaklinowanego pomiędzy ścianami klifu widzieliśmy na zdjęciach dosłownie setki razy, ale rzeczywistość przerasta zdolności nawet najlepszych fotografów i gdy stanęliśmy na szczycie to ze 100% satysfakcją stwierdziliśmy, że to są właśnie widoki po które przyjechaliśmy!

Preikestolen
Kontynuuj czytanie

Norwegia – witamy w krainie trolli

Zanim w ogóle zaczęliśmy myśleć o egzotycznych wojażach naszym największym podróżniczym marzeniem była Norwegia, która chociaż zdecydowanie bliżej to jeszcze parę lat temu wydawała się nam równie niedostępna co Kambodża czy Birma – głównie finansowo… Przez wiele lat trwaliśmy w przekonaniu, że bez szóstki w totka nie da się zobaczyć fiordów, aż wreszcie odważyliśmy się obalić ten mit i zrealizować marzenie. Na początku musieliśmy oczywiście dokonać pewnych wyborów i odpowiedzieć sobie na pytanie czy chcemy na własne oczy zobaczyć widoki dotąd podziwiane tylko na Instagramie czy komfortowo wypoczywać w jakimś „standardowym” wakacyjnym miejscu. Odpowiedź była oczywista, dlatego kilka tygodni poświęconych na organizację i przygotowania było wyzwaniem, ale też prawdziwą przyjemnością.

Hardangervidda
Kontynuuj czytanie

Norwegia – prolog

Przed nami 13 dni w Norwegii samochodem – 12 noclegów „na dziko” pod namiotem, 8 przepraw promowych, 4 wycieczki w góry i mnóstwo pięknych widoków. Fiordy, góry, kościoły klepkowe i obcowanie z naturą. Wierzymy, że jedziemy perfekcyjnie przygotowani i że będzie to kolejna podróż „życia” chociaż są też wątpliwości czy damy radę i wytrzymamy pod namiotem – bez codziennych wygód, dostępu do kuchni, bieżącej wody. No i chyba największa obawa – pogoda, bo przecież jedziemy w jedno z tych miejsc gdzie cztery pory roku w ciągu jednego dnia to często norma. Ufamy jednak, że fiordy będą nam „jadły z ręki” 🙂

Gaustatoppen
Kontynuuj czytanie