Lip 14 2015

Genua – nieplanowane atrakcje

Promocje lotnicze i okazje hotelowe sprawiają, że ostatnio coraz częściej znajdujemy się w miejscach o których normalnie pewnie byśmy nie pomyśleli, nigdy nie byłyby też głównym celem podróży toteż tym większa niespodzianka kiedy czysto „tranzytowe” miasta zaskakują nas swoją urodą i oryginalnością. Tak było w przypadku Madrytu, a ostatnio również Genui, która okazałą się być równie interesującą atrakcją pobytu we Włoszech co główny cel wyjazdu czyli Cinque Terre. Genua – szóste co do wielkości miasto we Włoszech, największy port morski tego kraju, miejsce narodzin Krzysztofa Kolumba, Niccolo Paganiniego i miasto z największą starówką Europy – tak, tak my też byliśmy zaskoczeni tymi wszystkimi „naj” a gdy damy Genui szanse odkryjemy ich o wiele więcej 🙂

Boccadasse
Kontynuuj czytanie

Cze 28 2015

Cinque Terre

Tylko godzina pociągiem z Genui dzieliła nas od głównego celu naszego weekendu we Włoszech czyli Cinque Terre, gdzie znaleźć można wszystko to co we Włoszech najlepsze: malownicze krajobrazy, plaże i ciepłe morze Śródziemne, kolorowe miasteczka, stare kapliczki i historyczne zabudowy, pyszne lody i owoce morza serwowane w przytulnych knajpkach.

Vernazza
Kontynuuj czytanie

Cze 04 2015

Piza – nie tylko Krzywa Wieża

W Pizie byliśmy już po raz drugi, tym razem głównie ze względu na lotnisko które znajdowało się najbliżej naszego głównego celu podróży czyli Cinque Terre. Poprzednim razem ograniczyliśmy się tylko do ekspresowego „zaliczenia” słynnej Krzywej Wieży i Placu Cudów – w tym roku czasu mieliśmy znacznie więcej, więc była okazja na spokojnie pozwiedzać już znajome miejsca 🙂

Piza
Kontynuuj czytanie

Maj 23 2015

Koh Tao – rajskie lenistwo

To było nasze drugie podejście do Koh Tao, w poprzednim roku mieliśmy już nawet wstępną rezerwację, ale ostatecznie wybraliśmy Kambodżę i Angkor Wat więc ostatecznie musieliśmy zrezygnować z pobytu na wyspie. Co takiego jest w Koh Tao, że wśród dziesiątek popularnych tajskich wysp to akurat na nią się tak uparliśmy? To przede wszystkim prawdziwy raj dla nurków, najpiękniejsze rafy i rybki, ciepła krystaliczna woda i to wszystko na stosunkowo spokojnej, niezatłoczonej, małej wysepce…

Koh Tao
Kontynuuj czytanie

Maj 09 2015

Rangun – piękny bałagan

Rangun można pokochać lub znienawidzić ale na pewno nie można pozostać obojętnym na tętniący życiem kolorowy i piękny chaos. Wszystko co z pozoru brzydkie zachwyca, co na pierwszy rzut oka nie pasuje po chwili staje się fascynujące, coś czego nie akceptujemy u nas tam jest normą i sprawia, że na wiele spraw spojrzymy z innej perspektywy. Jeżeli chcecie zobaczyć najpiękniejszą pagodę w Birmie, najbardziej kolorowe ulice i zajrzeć śmierci w oczy chcąc przejść na drugą stronę ulicy to przystanek w Rangun jest obowiązkowy.

Yangon downtown
Kontynuuj czytanie

Kwi 24 2015

Inle Lake

Inle Lake to razem z Bagan, Mandalay i Rangun najczęściej odwiedzane miejsce w Birmie przez  turystów. Do Nyaungshwe – miejscowości, która jest najpopularniejszą bazą wypadową dla odwiedzających Inle Lake dotarliśmy ekspresowo samolotem z Bagan. Na miejscu szybko zdaliśmy sobie sprawę, że to zupełnie inna strona Birmy, odmienna od trochę wioskowego Bagan. Dobre hotele, sklepiki i knajpy w zachodnim stylu, gdzie zjeść można pizze i hamburgera to standard. I chociaż nie da się ukryć, że jest to miejsce gdzie czuć już  trochę narastającą  komercję i cepelię pod turystów to nie będziemy narzekać bo my nad Inle przeżyliśmy naprawdę piękne chwile.

Khaung Daing
Kontynuuj czytanie

Kwi 12 2015

Bagan praktycznie

Postanowiliśmy zebrać klika praktycznych wskazówek i odpowiedzi na pojawiające się pytania osób jadących do Bagan po raz pierwszy. Mamy nadzieję, że dzięki temu Wasze zwiedzanie przebiegnie sprawniej i bez niespodzianek. Od razu zaznaczamy, że zwiedzanie Bagan jest naprawdę bardzo proste i przyjemne.

Bagan rower
Kontynuuj czytanie

Kwi 06 2015

Bagan – najlepsze momenty

Wszystko co najlepsze zaczyna się rano…
Gdy na dworze panuje jeszcze mrok okolica budzi się do życia. Rowerami, taksówkami i rikszami zaspani turyści pędzą aby nie przegapić mającego wkrótce rozegrać się niewiarygodnego spektaklu. Mimo wczesnej pory i porannego chłodu podekscytowani z niecierpliwością czekają, aż zza gór wyłoni się słońce aby pierwszymi promieniami oświetlić tonące jeszcze w porannej mgle świątynie. To jednak nie koniec atrakcji… wkrótce pojawiają się pierwsze balony. Niebawem unosi się już ich kilkadziesiąt, lecą w różnych kierunkach wypełniając całe niebo nad równiną.

Bagan sunrise
Kontynuuj czytanie